Stoję mocno na ziemi, lubię się śmiać i uważam, że nie ma sensu niepotrzebnie komplikować życia – chyba że chodzi o pytanie, co zjeść wieczorem. Jestem uważny, można na mnie polegać, a dobre rozmowy cenię tak samo jak spontaniczne wyjścia czy spokojny wieczór we dwoje.
Nie szukam ideału ani kogoś, kto będzie mnie cały czas zabawiał. Szukam czegoś prawdziwego: bliskości, przyjaźni i poczucia, że możemy na sobie polegać. Fajnie byłoby poznać kobietę, z którą można cieszyć się dobrymi chwilami, razem przejść przez te trudniejsze i przedewszystkim umieć śmiać się z samych siebie.